Forum Organizacji Kajakowych wyprodukowało pierwszy dokument. Jest nim list w sprawie projektu nowej ustawy o sporcie, który został 30 kwietnia 2009 roku wysłany do Ministerstwa Sportu i Turystyki. Popieramy w nim deregulacje w zakresie rekreacji ruchowej, czyli po prostu zgadzamy się z duchem nowej ustawy.
Zresztą przeczytajcie sami:
Środowisko kajakarzy z zadowoleniem przyjęło projekt nowej ustawy o sporcie (z dnia 5 marca 2009r.) Uważamy, że deregulacja w zakresie rekreacji ruchowej sprzyja rozwojowi turystyki i rekreacji kajakowej.
Dotychczasowe regulacje prawne wynikające z Ustawy o kulturze fizycznej oraz umocowanych w niej rozporządzeń utrudniały organizowanie nieformalnych spływów kajakowych stawiając jednakowe wymagania przed organizatorem dużego spływu komercyjnego, jak i dla osoby która organizowała spływ dla grupki znajomych czy nawet rodziny.
Praktyka ostatnich lat wskazuje także, że osoby kończące kursy na uprawnienia Instruktora Rekreacji Ruchowej o specjalności Kajakarstwo mają mniejszą wiedzę, umiejętności i doświadczenie niż uczestnicy kursów przewodnickich organizowanych przez specjalistyczne organizacje kajakowe (np. Polski Związek Kajakowy, czy komisje turystyki kajakowej PTTK).
Z ulgą przyjmujemy więc informacje, że z dniem wejścia w życie nowej Ustawy o sporcie straci ważność Ustawa z dnia 18 stycznia 1996 r. o kulturze fizycznej (Dz. U. z 1996r., Nr 25, poz. 113, z późn. zm.) oraz Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 12 września 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad i warunków prowadzenia działalności w dziedzinie rekreacji ruchowej (Dz. U. z 2001r., Nr 101, poz. 1095) i Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 27 czerwca 2001 r. w sprawie kwalifikacji, stopni i tytułów zawodowych w dziedzinie kultury fizycznej oraz zasad i trybu ich uzyskiwania. (Dz. U. z 2003r., Nr 8, poz. 93)
Już dzisiaj, zaproponowana przez ministerstwo wizja deregulacji ma pozytywny wpływ na środowisko kajakarzy. W marcu 2009r. zawiązała się grupa robocza, która ma na celu wypracowanie nowego modelu specjalistycznych szkolenia dla kajakarzy i przewodników spływów.
Powstający model szkolenia ma zastąpić likwidowane uprawnienia IRR o specjalności kajakarstwo, uwzględniając jednocześnie długoletnie doświadczenia szkoleniowe organizacji PZKaj, czy PTTK. Chcemy także, aby nowy model szkoleń kajakowych był zgodny z systemami obowiązującymi w wiodących krajach Unii Europejskiej i świata.
Jednocześnie wyrażamy szczególne zainteresowanie pracami przy tworzeniu rozporządzenia określającego warunki bezpieczeństwa osób przebywających w górach, pływających, kąpiących się i uprawiających sporty wodne, które zostało wymienione w artykule 37 punkt 3. Sądzimy, że jako doświadczeni kajakarze będziemy mogli służyć radą w kwestiach bezpieczeństwa spływów kajakowych.
Pod pismem podpisało się ośmiu reprezentantów organizacji kajakowych:
* Marcin Chodorowski – prezes Fundacji Promocji Rekreacji KiM
* Robert Hankiewicz – prezes klubu BLKS “BoLwater”
* Piotr Kaliszek – przewodniczący Komisji Dialogu Społecznego ds. Warszawskiej Wisły; właściciel sklepu kajakowego Nurt.
* Bartosz Sawicki – redaktor portalu kajak.org.pl
* Maciej Skarbek – klub SKK Morzkulc
* Marcin Sochaj – producent kajaków Hobbo.net, właściciel
* Piotr Stalmach – klub AKTK Bystrze
* Mateusz Zarembowicz – Fundacja Fun Kayak
Pismo jest widoczne na stronie Ministerstwa Sportu pod hasłem “Fundacja Promocji Rekreacji KiM – zgłoszenie zainteresowania pracami nad projektem“.
Uważni czytelnicy zauważyli, że w piśmie pojawia się wątek nowego systemu szkolenia dla kajakarzy. Rzeczywiście pracujemy nad tym. Chcemy, że polscy kajakarze mieli porządny system szkoleniowy. System, który będzie stymulował podnoszenie swoich umiejętności. System, który będzie certyfikował dobrych przewodników spływów. Nie chcemy wymyślać wszystkiego od początku, a więc w tej chwili trwa szczegółowa analiza systemów stosowanych na świecie. Przeanalizowaliśmy już brytyjskie BCU, amerykańskie ACA, kanadyjskie PC, i europejskie EPP. Zaczyna to się układać w logiczną całość i wkrótce pewnie powstaną jakieś konkretne propozycje.
Przypominamy, że forum jest otwarte na wszystkie organizacje i grupy (formalne i nieformalne), którym bliskie jest dobro kajakarstwa rekreacyjnego w Polsce. Zapraszamy do współpracy.
Czyli jednak będziemy produkować nowe uprawnienia…. Wspaniale
Niezupełnie.
Propozycja jest taka, żeby “oficjalnych”, wymaganych przez władze uprawnień nie było wcale.
W zamian proponujemy wiarygodny, ujednolicony system stopni – zarówno kajakarzy jak i instruktorów, pozwalający łatwo określić poziom osoby.
Niemniej ma on być fakultatywny, dla chętnych, a jeżeli pojawi się wymaganie – to od strony rynku, a nie państwa.
Piotr
Zorganizowane spływy powinny być prowadzone przez osoby z uprawnieniami instruktora kajakarstwa. Nie wyobrazam sobie puszczenia tego na zywioł. W praktyce , jak sadzę, jedne obligatoryjne kursy instruktorskie (te obecnie obowiązujące) zostana zastapione przez inne, prowadzone przez kluby podpisane wyżej. Nie wierze za bardzo w te kursy fakultatywne zreszta sa one prowadzone juz dzisiaj np. Drawa szkoleniowa. Nie wierzę, żeby obecny rząd by w stanie zrobic coś sensownego, zapewne chodzi o “kręcenie lodów” dla kolegów ….
Niedawno uczestniczyłam w spływie organizowanym pod egidą stowarzyszenia nie mającego wiele wspólnego z kajakami. Komandorem był ratownik WOPR, z którym nawet nie dało się wejść w żadną dyskusję na temat uprawnień do prowadzenia spływu. W dodatku jako wieloletni działacz wojewódzkiego WOPRu uważał, że jest najlepiej poinformowany. Jednakże, gdyby nie objęcie przez nas (IRR z wcześniejszymi uprawnieniami PTTK i PZKaj) opieką spływowych nowicjuszy, liczba wywrotek byłaby znacznie większa. Organizatorzy podziękowali nam za to, ale od pana ratownika nie usłyszeliśmy żadnego dobrego słowa.
Zgodzę z Tomkiem, że spływy zorganizowane przez jakiekolwiek podmioty prawne powinny być prowadzone przez osoby z uprawieniami, ale mam bardzo niedobre doświadczenia odnośnie IRRów “wyprodukowanych” przez różne szkółki.
Witam. Moim zdaniem dobrze się stanie,jeśli ulegnie zmianie system, zgodnie z którym do prowadzenia legalnie spływu kajakowego należao mieć uprawnienia IRR. Problem bierze się z samego wprowadzenia IRR systemu prawnego z pominięciem dotychczas istniejących sytemów uprawnień, stworzonyc przez PZK i PTTK. Gdyby wówczas ustawodawca stwierdził, że wszystkie osoby posiadajace takie uprawnienia automatycznie naywają uprawnienia IRR, nie było źle. Tak się jednak nie stało. Wiele osób z wieloletnim doświadczeniem popartym uprawnieniami PZK lub PTTK nie stać było na zrobienie kursu IRR, czy to z przyczyn finansowych, czy też z braku czasu. To ostatnie dotyczy zwłaszcza osób nie trudniących się zawodowo organizacją splywów, ale czyniących to społecznie w ramach np. klubów kajakowych. Udział w kursie IRR oznaczałby dla nich przeznczenie na ten cel urlopu, którego nikt z nas nie ma za wiele. Dlatego dobrze się stanie, jesli obecnie te osoby znów będą mogły robić to, co czyniły do tej pory, nie narażając się na to, że czynią to wbrew prawu. Uważam też, że uprawnienia IRR nabyte przez tych , którzy zdecydowali się taki kurs zrobić, powinny w jakiś sposób zostać utrzymane w mocy. Ustawodawca mógłby np. pozostawić zasadę,że spływ komercyjny może być prowadzony jedynie przez osobę posiadającą uprawnienia nadane jej przez organizację zajmującą się statutowo kajakarstwem turtstycznym (czyli PZK i PTTK)lub w okresie obowiązywania ustawy o kulturze fizycznej i rekreacji przez uprawnione organy (czyli osobę będącą IRR). Tomasz Krajewski
Witam, systemy w innych krajach zachodnich są dobrze przemyślana i faktycznie promują kajakarstwo i podnoszenie swoich kajakowych kwalifikacji. Podział na kajakarstwo nizinne, górskie i morskie także nie byłoby złym posunięciem o czym należy pamiętać tworząc nowe podstawy prawne w omawianej sprawie. Dodatkowo zabranie “prawa jazdy” IRRom którzy nie z chęci zysku a zazwyczaj z wymogu prawnego+ zapalenia do kajakarstwa robią to co robią było by nie w porządku. Bo czy ktoś chciałby stracić możliwość prowadzenia auta?!? Tak stało się przy wprowadzeniu ostatniej ustawy gdy zapomniano o PZK i PTTK – nie popełniajmy tych samych błędów! Wprowadzenie kilku stopni zaawansowania kajakarzy i instruktorów pozytywnie wpłynie na środowisko kajakowe. Niewymaganie jednak żadnych uprawnień dla prowadzenia spływów komercyjnych sprawi, że będą mogły się one odbywać “po bandzie” i nie będzie można egzekwować prawa gdy przeprowadzony spływ komercyjny będzie naruszał np bezpieczeństwo uczestników.
Pozdrowienia dla wszystkich nawodniaków