Jurorzy a zdjęcia
Pojawiły się wątpliwości więc spieszę wyjaśnić.
Tak, zdjęcia jurorów znajdują się w konkursie. A dokładniej Adama, Piotr Opaciana i moje (Piotr Kaliszka).
Co więcej, znalazły się też w kalendarzu. (oprócz mojego
)
Zapewniam Z RĘKĄ NA SERCU że w momencie gdy było rozpatrywane zdjęcie jurora, ten siedział cicho. Prawie, bo jeden, nie powiem który, wygłosił długą tyradę, że jego zdjęcia całkiem do kalendarza się nie nadają. Ale i tak przeszedł
Dodatkowo, głos rozstrzygający przy tych zdjęciach miały Piotry-co-to-zdjęć-nie-dali.
Więc w sumie myślę, że w miarę uczciwie.
Dlaczego taka sytuacja? A bo na szczęście w tym roku wszystkie osoby które znamy, a co do których gustu nie mamy wątpliwości, wzięły udział w konkursie. W zeszłym roku sytuacja była nieco bardziej luksusowa jeśli chodzi o jury, za to mniej – jeśli chodzi o zdjęcia.
Czy ostatnie zdanie należy tłumaczyć w ten sposób, że dobrze że jury wzięło udział w konkursie, bo inaczej nie byłoby z czego wybierać?
Wierzę w szczerość intencji jury i jestem przekonana o urodzie ich zdjęć, ale ….. trochę to dziwna sytuacja.
Pozdrawiam
komentarz - autor: jolanta — 26/11/2008 @ 23:54
Ano dziwna i trudna sytuacja.
Bo faktycznie wyeliminowanie zdjęć jury z puli by ją mocno zubożyło. Piotr Opacian robi cudne fotki, no a poza nim nikt nie bywa w Amazonii
Adam z kolei ma ogromne zasoby zdjęć morskich, a w szczególności Szkierów. Moja nieskromna osoba zaś to już tylko ambicjonalnie sprawę potraktowała (podpuszczona wysoką oceną internautów), z resztą szybko fotka wypadła z puli
Trzeba pamiętać, że w konkursie kalendarzowym, ocenianym przez jury, żadnych profitów poza publikacją zdjęcia nie ma.
A “sprawiedliwość” dzieje się w głosowaniu internautów.
Inna prawda jest taka, że do jury rokrocznie zapraszamy wszystkich reklamodawców, ale poza nielicznymi – nie chcą w nim brać udziału.
Staramy się więc dopraszać osoby spoza, co do których mamy poczucie że gust mają. Czasami, tak jak w zeszłym roku, uda się nawet jakiegoś zawodowca zwerbować.
W tym roku się nie udało tak ładnie, więc było jak było. Nie jest to taka niespotykana sytuacja, bo bodajże w łyżwiarstwie figurowym czy skokach narciarskich jest taka zasada, że sędzia z danego kraju nie punktuje “swoich” zawodników. I daje się z tym jakoś żyć.
Niemniej, już dziś zapraszamy osoby, które chciałyby się włączyć w jurowanie, do zgłaszania się na przyszły rok.
komentarz - autor: Piotr Kaliszek — 27/11/2008 @ 00:23