Freestajlowy flisak

Zastawialiście się jako on może wyglądać?

Wg mnie ten jest najlepszy:


Imagine News / jacksonkayak.com

Jak boofować

Na blogu whitewaterinstruction zamieszczono przegląd różnych sposobów na boofa. Warto zobaczyć.


Aparat na kajaki

Pentax zapowiedział nowy model kompaktowej wodoodpornej cyfrówki Optio W60. Tym samym kontynuuje linię bardzo popularnych, również w Polsce, aparatów z serii W (W10, W20, W30). Zmiany nie tylko dotyczą ładnej zewnętrznej obudowy, która teraz wyraźnie różni się od nijakiej szarości, ale również parametrów technicznych.

optio-w60.jpg

Nowy model ma matrycę o większych rozmiarach i 10 milionach pikseli. Zanurzony w wodzie wytrzymuje dwie godziny na głębokości 4 metrów. Może być także używany na zawodach snow kayakingu, ponieważ nie straszna mu temperatura do -10 stopni. Jednak najistotniejszą zmianą jest moim zdaniem zastosowanie obiektywu o szerokim kącie (28mm), dzięki czemu na zdjęciu “zmieści się” więcej kajaków :-) i nie będzie potrzeby cofania się kilku kroków aby objąć wszystkie.

Więcej informacji na stronie fotopolis.pl

Specjaliści

Trzeba się specjalizować…, w kajakarstwie, w muzyce. Co?, tylko co ma piernik do wiatraka?
Tak, w obu dziedzinach można być specem, jak członkowie zespołu “Orange but green” - pierwszej grupy rockowej, w której grają kajakarze. Na swoim koncie mają już jedną płytę.

Więcej do posłuchania na MySpace.

Pozamiatane na Nidzie

Długi weekend spędziłem z grupą znajomych na Nidzie. Od kilku już lat pływam tam, prowadząc spływy nizinne w zaprzyjaźnionej wypożyczalni.  W tym roku, kontynuując akcje z dwóch lat ubiegłych, przed rozpoczęciem sezonu postanowiliśmy posprzątać rzekę.

Schodzimy na rzekę

Wyruszyliśmy w składzie ogólnopolskim: krakowsko, łódzko, jędrzejowsko, warszawskim. 8 osób na wodzie, 1 pies, 7 kajaków i piła spalinowa. Niestety musieliśmy kilka razy jej użyć, ale tylko po to by oczyścić niebezpieczne miejsca i żadna zwałka nie ucierpiała :-) . Prawie wszyscy płynęliśmy singlami i od momentu zejścia na wodę, przód kajaka zaczęły wypełniać znalezione śmieci.

Płynął z nami pies Bombel

Stan rzeki był wyższy niż latem, więc znacznie łatwiej było nam wpłynąć  w trzciny i wyłowić pływające śmieci. W tym miejscu mógłbym długo pisać co znaleźliśmy po drodze. Z większych osobliwości mógłbym wymienić słupki drogowe, kręgle, wiadro i miednicę oraz świętej figurkę. O setkach szklanych i plastikowych butelek nie wspominam. Po przepłynięciu  ok 16 kilometrów w każdym kajaku piętrzyła się sterta śmieci. U mnie leżały cztery 120 litrowe worki, tak, że nie miałem już gdzie siedzieć. Jedynym wyjście było siedzenie na kokpicie.

-Zobaczcie co znalazłem! -Łoooł!

Gdy w trakcie płynięcia, rozmawialiśmy o problemie śmieci, wspólnie stwierdziliśmy, że jest ich najwięcej tam, gdzie ludzie spędzają czas nad wodą, albo rzeka przepływa przez osady ludzkie. W wielu przypadkach, osoby, które korzystają z rzeki, odwdzięczają się, zostawiając śmieci. Mieliśmy tego dobry przykład w postaci wędkarskich opakowań na przynęty, butelek po alkoholu i napojach. Trafiliśmy też na ogromne worki z kuchennymi odpadami - nie mogliśmy pojąć, jak można traktować rzekę pod domem jak śmietnik na kuchenne odpadki. Zatkaliśmy nosy i z dużą odrazą zapakowaliśmy takie “znaleziska”.

Nasza wesoła ekipa

Smutne jest to, że sprzątając od dwóch lat na wiosnę i jesieni, co roku zbieramy podobną ilość śmieci.

Dwa dni później, gdy płynęliśmy tym odcinkiem z większą grupą kajakarzy, przyjemnie było płynąć czystą rzeką i słuchać jak z uznaniem mówili o naszej akcji.




kajak.org.pl - strona wszystkich kajakarzy