Jackson Kayak wprowdził do produkcji zapowiadany w zeszłym roku górski kajak dwuosobowy. Nie wiem, czy okaże się sukcesem, ale widząc dotychczasowe osiągnięcia tej firmy – zdobycie dużego rynku w zaledwie kilka lat – przypuszczam, że może się to udać. Zawsze gdy czytam opisy wypraw na ich stronie, to mam wrażenie, że JK sprzedaje radość pływania, a nie sprzęt. Z resztą spójrzcie na to:
Monthly Archive for Marzec, 2009
Klub turystyczny Watra na corocznym wręczeniu Kolosów otrzymał nagrodę im. Andrzeja Zawady za eksplorację górnego odcinka rzeki Colca. Wyprawa w sierpniu 2008 roku stanęła na dnie peruwiańskiego kanionu.
Gratuluję sukcesu!
Wczoraj spłynąłem razem z grupą kajakarzy z Habaziów podwarszawską Rządzą. Woda była wysoka, więc szybko pokonaliśmy trasę spod mostu na dawnej trasie radzymińskiej do Wolicy – ponad 15km w niecałe 3 godziny. W wielu miejscach rzeczka, która w innych miesiącach ma szerokość kilku metrów, teraz rozlewała się szeroko na okoliczne pola. Do Habaziów przyłączył się również jeden Bystrzak. W sumie na wodzie było 19 osób.
Rzeka mi się podobała. Pierwszy raz płynąłem nią 12 lat temu na pierwszym spływie. Także tu miałem wtedy swoją pierwszą kabinę
Teraz jednak w oczy rzuciła mi się niesamowita ilość śmieci w wodzie i na brzegach. W miejscu w którym zaczęliśmy spływ było najzwyklejsze dzikie wysypisko.
Druga sprawa to druty kolczaste przeciągnięte w poprzek rzeki. Całkowity brak rozumu właścicieli nadrzecznych pastwisk. Spotkałem się z tym już na kilku nizinnych szlakach. Na Omulwi wpłynięcie o mało co nie skończyło się wypadkiem, na Wilanówce przecinaliśmy kilka kombinerkami, a na Słupii elektryczny pastuch przegradzał połowę rzeki.
Kilka zdjęć, które zrobił Złoty – dzięki!
Zima się kończy, lód topnieje, ale na wszelki wypadek dobrze jest wiedzieć co zrobić po wpadnięciu pod taflę.
Blog Kayak Dreamin.



