pomyślałem, że to już koniec wyprawy kajakowej z Australii do Nowej Zelandii. Na szczęście LOT41 trzyma się dobrze i dzielnie pokonuje dziewięcio! metrowe fale. Do końca wyprawy Jamesa i Justina zostało 650 km.
Wybór redakcji National Geographic na najlepszy film o sportach akcji padł na Mission: Epicocity. Jeszcze jeden kawałek można obejrzeć na stronie autorów.
bo tyle trzeba zapłacić właścicielom terenu, aby dojść do punku widokowego z którego można rozpocząć płynięcie. Co tu dużo pisać: Cascada Tomata 65 stóp w pionie (20m), dwa kajaki i takie oto fotki:
Wyprawa czterech Szwajcarów wzdłuż północno zachodniego wybrzeża Grenlandii została podsumowana na ich stronie. W 45 dni przepłynęli oni 600 kilometrów starą trasą Inutów. Widoki są porażające, szczególnie na zdjęciach profesjonalnego fotografa.
Z taką prędkością płynęli EJ, Nick Troutman i Joel Kowalski przez Wąwóz Niagara, poniżej słynnego wodospadu. Do napisania tego artykułu zainspirował mnie *j (pozdrawiam!), który wspomniał o nielegalnej wyprawie w.w. trójki. Co ciekawe płynęli oni na rodeołódkach Jackson Fun. O trudności i potędze rzeki może świadczyć ilość wody która z każdą sekundą przepływa przez wąwóz: niewyobrażalne 2000 m3. Nie byli pierwszymi, którzy zmierzyli się z tym odcinkiem rzeki, ćwierć wieku temu dokonał tego Chris Spelius wraz z trójką innych kajakarzy. Reportaż z tego wydarzenia poniżej.