<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Światek kajakowy &#187; Point65</title>
	<atom:link href="http://blog.kajak.org.pl/marcinowy/tag/point65/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.kajak.org.pl/marcinowy</link>
	<description>Wydarzenia, ciekawostki i przemyślenia spisane przez Marcina</description>
	<lastBuildDate>Wed, 07 Jul 2010 09:37:38 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Zimowy Picnic</title>
		<link>http://blog.kajak.org.pl/marcinowy/2009/01/02/zimowy-picnic/</link>
		<comments>http://blog.kajak.org.pl/marcinowy/2009/01/02/zimowy-picnic/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Jan 2009 23:02:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>marcin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sprzęt]]></category>
		<category><![CDATA[Point65]]></category>
		<category><![CDATA[Wisła]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kajak.org.pl/marcinowy/?p=347</guid>
		<description><![CDATA[Po Świętach Bożego Narodzenia miałem okazję popłynąć Wisłą do Modlina z grupą kajakarzy z KiM i Habaziów. W sobotni poranek na przystani klubu Rejsy w Porcie Czerniakowskim stawiło się 14 osób.

fot. Marek Mazur
Pogoda była bardzo dobra jak na tę porę roku &#8211; temperatura tylko nieznacznie poniżej zera, brak wiatru i lodowych zjawisk na rzece. Stan [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po Świętach Bożego Narodzenia miałem okazję popłynąć Wisłą do Modlina z grupą kajakarzy z KiM i Habaziów. W sobotni poranek na przystani klubu Rejsy w Porcie Czerniakowskim stawiło się 14 osób.</p>
<p><a href="http://blog.kajak.org.pl/marcinowy/files/2009/01/pc270058a.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-351" src="http://blog.kajak.org.pl/marcinowy/files/2009/01/pc270058a-320x240.jpg" alt="" width="320" height="240" /></a></p>
<p>fot. Marek Mazur</p>
<p>Pogoda była bardzo dobra jak na tę porę roku &#8211; temperatura tylko nieznacznie poniżej zera, brak wiatru i lodowych zjawisk na rzece. Stan wody w Wiśle był średni, dzięki czemu 40 kilometrowa trasa została pokonana w krótkim czasie. Zmierzona prędkość całej grupy wyniosła ponad 9km/h.</p>
<p>Dzięki uprzejmości Piotra z <a href="http://www.nurt.com.pl">Nurtu</a>, miałem okazję przetestować turystyczny model kajaka <a href="http://www.point65.com/Default.asp?page=kayaks&amp;kayak=19">Picnic</a> produkowany przez Point65.</p>
<p><a href="http://blog.kajak.org.pl/marcinowy/files/2009/01/colorsimagespicnic.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-349" src="http://blog.kajak.org.pl/marcinowy/files/2009/01/colorsimagespicnic.jpg" alt="" width="471" height="130" /></a></p>
<p><strong>Kadłub</strong></p>
<p>Picnic ma 450 cm długości, co przy ponad pięciometrowych morskich kajakach pozostałych uczestników z góry skazywało mnie na więcej wiosłowania. W rzeczywistości prędkość kajaka i moja skromna osoba pozwalały utrzymywać się wśród zdecydowanie szybszych łódek. Oczywiście przyśpieszenie było znacznie mniejsze niż typowo morskich kajaków, ale trzeba pamiętać, że Picnic jest przeznaczony do krótkich, jednodniowych spływów. Kształt kadłuba &#8211; wysoki w przedniej części daje dużo miejsca na nogi. Za podnóżkiem zmieści się 20 litrowy worek. Wysoki dziób powinien dobrze sobie radzić na wzburzonej wodzie, ale nie miałem okazji tego sprawdzić, bo Wisła była wyjątkowo spokojna.</p>
<p>Kokpit ma takie same wymiary jak inne morskie kajaki Pointa, zatem nie ma problemu z założeniem zwykłego fartucha turystycznego. Jednak ponieważ kokpit ma owalny kształt, bez zwężenia z przodu to miałem spore problemy z używaniem neoprenowego fartucha górskiego z wzmocnioną kewlarową krawędzią.</p>
<p>Rufa kajaka jest znacznie obniżony w stosunku do dziobu.  Wyraźnie widać tę różnicę na zdjęciu z boku.</p>
<p><img class="alignnone" src="http://www.point65.com/img/kayak_det_picnic_2.jpg" alt="" width="471" height="180" /></p>
<p>Za plecami jest komora bagażowa zamykana gumowym deklem. Byłem rozczarowany jej wymiarami, bo po włożeniu rzeczy na zmianę nie pozostało dużo miejsca. Przez to, że tył kajaka jest niski, to włożenie zapakowanej torby 40l jest bardzo trudne. Musiałem wyjąć rzeczy z torby, żeby później po jej włożeniu do luku pojedynczo zapakować. Tylny pokład jest prawie płaski, co w połączeniu z małą wysokością może być problemem na falującym akwenie. Woda będzie przelewać się po rufie. Uważam że podane w specyfikacji  dopuszczalne obciążenie (155kg) jest absolutnie za duże.</p>
<p>Picnic jest dostępny w dwóch wersjach polietylenu &#8211; jednowarstwowej (na takiej płynąłem), oraz 3 warstwowej. Wtedy wnętrze ma inny kolor. Plastik sprawiał dobre wrażenie, nie uginał się i nie było widać śladów zużycia.</p>
<p><strong>Wyposażenie</strong></p>
<p>Na pokładzie znajdowały się parciane uchwyty wykończone gumą. Przed kokpitem jest obszerna koperta z gumowej linki. Za kokpitem podobne rozwiązanie, które może służyć też jako uchwyt na wiosło.</p>
<p>Picnic miał instalację sterową, co było dla mnie największą atrakcją na tym spływie. Muszę przyznać, że przez kilkanaście lat, po raz pierwszy miałem okazję pływać kajakiem ze sterem. Urządzenie działa bardzo dobrze pomimo zamarzającej wody. Kilkukrotnie go podnosiłem i opuszczałem za pomocą linki z plastikowym zaciskiem na wysokości kokpitu (zacisk zamarzł na sam koniec, ale nie było problemu z opuszczaniem steru). Kajak szybko reagował na ruchy sterem i nie czułem żadnego oporu w jego działaniu. Ze względu na przyzwyczajenie, po testach podniosłem go do góry.</p>
<p>Siodełko nie przypadło mi do gustu. Było wykonane z termoplastycznego plastiku, bez żadnego miękkiego wykończenia. Przez 4,5 godziny dało się wysiedzieć, ale przy dłuższej trasie powoduje dyskomfort. Z drugiej strony szerokie oparcie przykręcone na sztywnym plastiku było dosyć wygodne, choć i tu można by poprawić komfort. Całkowicie brakowało mi uchwytów na uda, ale w tego typu kajakach adresowanych do masowego odbiorcy są one rzadkością.</p>
<p><strong>Na wodzie</strong></p>
<p>Picnic jest przyjemny w pływaniu. Szybko reaguje na ruchy wiosłem i jest zwrotny. Zabawa sterem pozwalała na ostry slalom. Z pewnością więcej radości miałbym płynąc nim po meandrującej rzeczce niż po otwartym akwenie. Kajak ma płaskie dno, przez co jest bardzo stabilny. Próbowałem robić przechyły przy skręcie, ale ciężko mi było przechylić go głębiej. Kajak dobrze trzyma kierunek.</p>
<p><strong>Podsumowanie</strong></p>
<p>Picnic jest kajakiem dobrym dla początkujących i średnio zaawansowanych kajakarzy, którzy pływają po różnych akwenach. Dobrze będzie sobie radził na krętej rzece, jeziorze, czy morzu, ale tylko przy spływach krótkich, bez dużej ilości bagażu. Wyposażenie tego kajaka jest dobre biorąc pod uwagę cenę, ale można by poprawić elementy wpływające na komfort. Porównując go do kajaka produkowanego przez Prijona o podobnym przeznaczeniu &#8211; Cruisera 430, można powiedzieć, że Picnicowi bliżej do rasowych kajaków morskich. Kształt kadłuba, ster, olinowanie, szczelny luk pozwala na wypłynięcie nawet przy gorszych warunkach. To co natomiast podoba mi się w Cruiserze to większa pojemność luków i wygoda siodełka, chociaż Cruiser jest zdecydowanie bardziej rekreacyjnym kajakiem niż Picnic.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kajak.org.pl/marcinowy/2009/01/02/zimowy-picnic/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
