Transportowe zawiłości

Wszystko przez to, że w zeszłym roku byliśmy wszyscy rozpieszczeni przez dosyć duże dofinansowanie. Można było wynajmować autokary, samochody do przewożenia kajaków i ludzi. W tym roku posucha… i trzeba kombinować.

Mamy więć misterny plan w jaki sposób wywięźć około 150 osób z całym kajakowym sprzętem do Karczewa i Góry Kalwarii. Akcja “Kajak” ;) rozpoczyna się już w piątek o 16:00. Potem jeździmy bez przerwy trzema przyczepami, jednym wynajętym mikrobusem i samochodami osobowymi, aż do godziny 22:00. W sumie musimy wykonać około 6 kursów na odcinku 30km. Czyli w sumie wyjdzie jakieś 360km + sześć razy załadowywanie i rozładowywanie przyczepy.

Uczestnicy spływu też nie mają lekko. Dojechać do Karczewa komunikacją masową w sobotę rano, wcale nie jest łatwo. No a potem jeszcze 2,5 km na piechotę spacerek nad Wisłę.

No nic. Miejmy nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze i w sobotę rano wszyscy wsiądziemy do kajaków, a piękna pogoda i królowa Wisła poprawią Nam humory.

ps. Pojawiły się dwa wolne miejsca ze zwrotów, zapraszamy do wypożyczalni spływowej.

1 Odpowiedzi do “Transportowe zawiłości”


  • Bartek,

    Super impreza, na Twoje Rece skladam podziekowania dla wszystkich organizatorów!!
    Wlasnie teraz, juz po spływie, przeczytałam wpisy na Twoim blogu i tym bardziej doceniam super organizacje - widac, ze nie bylo latwo :) Aha, jeden update: wywrotek mielismy dwie :) Pierwsza to nasi Harcerze :) Druga była zaraz przy samiuśkim brzegu pod Świetokrzyskim. Chłopaki chcieli wysiąść i się zamachnęli… :)

Pozostaw odpowiedź




kajak.org.pl - strona wszystkich kajakarzy