Zdecydowałam – idę od końca maja 2009 na wcześniejszą emeryturę i będziemy podróżować z Jarkiem składakiem przez świat.
Czy się podzielić radością, czy nic nie pisać, aby nie zapeszyć? Jednak napiszę. Młodzi wyruszają w świat przed studiami, po studiach, rzucają pracę aby podróżować, a my pojedziemy na emeryturze. Będziemy mieli więcej czasu, ale mniej pieniędzy, wiadomo. Na szczęście kajak umożliwia turystykę za niewielkie pieniądze. Praktykujemy to od lat. Najdroższa jest podróż. Na miejscu dzięki kajakowi możemy biwakować na dziko nad wodą i kucharzyć na własną rękę.
Przed nami cały świat, aby tylko zdrowie pozwoliło i aby nam się chciało. Będziemy robić to, na co mamy ochotę, pływać tu czy tam, wolniej lub szybciej.
Kibicujcie nam i radźcie, gdzie pływać i jak pływać składakiem przez świat.
Na pierwszy ogień poszła Kanada. Dlaczego? Nie potrzeba wizy tak jak w Stanach i mam tam przyjaciółkę ze studiów, która z rodziną wyemigrowała do Kanady przed laty. Ela odbierze nas z lotniska, pomieszkamy u niej parę dni przygotowując się do spływu, odwiezie nas nad rzekę, a nawet kawałek odprowadzi kanadyjką. Wylatujemy na początku czerwca, wracamy na początku sierpnia.
Celina Mróz
3 komentarze ↓
1 BArtek // 15 maj 2009 · 17:13
Brawo. W którą część Kanady jedziecie? Bo jeśli zapuścicie się na zachód, to zapraszamy do Calgary. Kanadyjka leży właśnie na trawniku przed domem, zaczynamy sezon na Bow River w niedziele.
2 Ania // 15 maj 2009 · 17:58
Ależ zazdroszczę…. Marzę o tym, aby kolejny raz na szkiery szwedzkie popłynąć… co prawda nie emerytura, ale z pracy mnie zwalniają i od końca maja wolna jestem… Pływam po Bałtyku, w Szwecji i w Estonii.
3 Celina // 19 maj 2009 · 09:24
Z pracą współczuję, ale niekiedy… i niektórym… udaje się złe przekuć na dobre, czego tobie życzę, Celina
Napisz komentarz